Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Fantazje, fascynacje, refleksje..

60.
Wcale nie jestem taka dobra i szlachetna. Może właśnie to jest przyczyną mojego wiecznego smutku. Nigdy nie lubiłam osób wyniosłych, a sama się unoszę nad innymi uważając, że jestem w jakiś sposób lepsza. Życzę ludziom dobrze choć w głębi duszy jestem jakoś zła i smutna, że im się ułożyło, a ja nadal tkwię w tym samym martwym punkcie i być może chciałabym żeby oni tkwili w nim razem ze mną? Ludzie mówią że mam dobre serce, ale ja jestem w stanie pomagać ludziom tylko materialnie, fizycznie, czynami i słowami, choć tak naprawdę robię to tylko dlatego bo chciałabym być dobra ale nie jestem. Jestem naturalnie zła. W środku pełna nienawiści, agresji, zazdrości, zazdrości i zazdrości. Zakompleksiona. Jestem smutna bo nie czuje się wyjątkowa i nie czuję się kochana choć wiem, że ja sama nigdy bym nie pokochała kogoś takiego jak ja. Brzydzę się sobą, swoim wnętrzem. Jestem sztucznie dobra, bo choć pomagam ludziom i zawsze staje w obronie dobrych spraw, to nie zawsze czuje to swoim sercem. Cała jestem sztuczna. I nie wiem nawet kim jestem. Mówię pewnie czego chcę choć po chwili ponownego zastanowienia nie mam w ogóle pojęcia czego chcę i czy w ogóle czegoś chcę i czy w ogóle chcę tu być, czy w ogóle chcę żyć, bo uważam że to jest bez sensu. Bez sensu jest to wszystko bez poczucia bycia kochanej, wyjątkowej, jedynej takiej na świecie. Nigdy dla nikogo taka nie będę. Być może za bardzo pogrążyłam się w marzeniach, w moim idealnym świecie i być może wymyśliłam sobie coś co nie istnieje? Coś co chciałabym dostać ale tego nie dostanę, bo najprościej w świecie to nie istnieje. I nie chodzi o to by po moim odejściu zawalił się świat, wyłamała Ziemia na pół, rozsypały się gwiazdy, a wszystko inne zamieniło się w pył. Ale czy choć świat jednej osoby nie mógłby się znacznie zmienić gdyby mnie brakło? Może inaczej wyobrażam sobie Miłość. Trochę dysfunkcyjnie. Ja chyba nigdy nie poczuję się prawdziwie kochana, wyjątkowa i jedyna. Być może to moja wina. Niby jest dobrze, ale te nieustanne poczucie bycia gorszą od innych zaczyna mi znacznie przeszkadzać w moim życiu. To staje się jakąś obsesją. Chorobą. Ciągłe porównywanie się do innych kobiet, a najbardziej do niej. Do Jolene, którą sobie wymyśliłam. Do byłej ukochanej mojej miłości, choć moim zdaniem nadal ukochanej. Próbuję sobie wmówić, że ona wcale nie jest lepsza ode mnie, że ma dużo wad, że kradła, że zdradzała, że okłamywała, że... ale pod koniec dnia wiem, że pomimo tych rzeczy była w czymś lepsza ode mnie. Myślę sobie, że to ona będzie tą jedyna i tą wyjątkową w jego życiu, a ja na pewno nie. Czasem sobie myślę , że się mylę, że te głupie myśli wynikają z moich kompleksów, ale jakoś nie mogę się od tego odpędzić. Patrzę na jej zdjęcia i myślę sobie, że jest ode mnie ładniejsza we wszystkim. Ma ładne ,zielone oczy, gładką jasną cerę, długie czerwone włosy. Piękniejszą twarz od mojej twarzy szarej myszki. Później sobie myślę, że jest o wiele zgrabniejsza i szczuplejsza, a na koniec myślę sobie, że on pewnie spędził z nią piękniejsze chwile niż te ze mną. Że na pewno była lepsza ode mnie. Kończy się to moim podsumowaniem, że ją na pewno kochał, ale ze nikogo więcej już tak nie pokocha, mnie też nie. Płacz, zirytowanie i godzenie się z tym,bo i tak nigdy nie poczuję się tak kochana jak bym chciała. I nie wiem nawet czy powinnam to opublikować. Nie czeto jestem ze sobą tak szczera. Często dobierałam słowa niby poetycko żeby niewielu ludzi dowiedziało się o co tak naprawdę mi chodzi i żebym ja najlepiej też się o tym nie dowiedziała. A teraz nagle wszystko jest klarownie wypisane tylko że wcale nie jest mi lżej. Czy więc jest jeszcze coś jeszcze oprócz tego?

***
Głosuj (0)
Anna
4/04/2012 11:40:13 [komentarzy 1] Skomentuj
***

59.
Wiem, że szkoda czasu na te wszystkie kłótnie.. awantury.. na unoszenie się dumą.. na strach.. nie podejmowanie ryzyka. Życie jest na to zbyt krótkie. ''Życie jest rumakiem, który nie znosi tchórzliwego jeźdźca.'' - coś w tym jest. Czasem brak mi odwagi dosiąść rumaka. Jestem zwykłym chłopkiem który tylko sprząta stajnie i od czasu do czasu podziwia dzielnego jeźdźca. A Ty?

***
Głosuj (0)
Anna
8/02/2012 16:49:23 [komentarzy 1] Skomentuj
***

58.
Nie znoszę samotnych posiłków. Ja. Stół. Jedzenie. Niezbyt ciekawy program w telewizorze. Dźwięk pracującej pralki dobiegający z kuchni obok. Ja sama. Brak osoby do której mogłabym otworzyć buzię. Nie ma jej teraz, nie będzie później.

Samotny posiłek tylko utwierdza ludzi w ich samotności. I nawet jedzenie nie jest już przyjemnością.

***
Głosuj (0)
Anna
27/11/2011 20:06:11 [komentarzy 1] Skomentuj
***